Dziś mija rok …
… odkąd wyjechaliśmy. W słoneczne lipcowe popołudnie mój tata odwiózł nas na dworzec. Pożegnaliśmy się serdecznie jakbyśmy wyjeżdżali na weekend albo najwyżej na tydzień. Od tego momentu jesteśmy w drodze. Tak wiele się w tym czasie wydarzyło. Tak wiele spotkaliśmy ludzi, tak wiele spotkało nas dobrego. Nie będzie podsumowań ani statystyk. Tego doświadczenia nie da się zwerbalizować ani tym bardziej ująć w cyfry. Nie ma się też co rozwodzić nad tym czy się opłaca czy nie. Po prostu trzeba samemu pojechać i spróbować jak to jest … My ani przez chwilę nie żałowaliśmy naszej decyzji. Każdy następny dzień tylko nas w tym utwierdzał. Wszystkich, którzy się jeszcze wahają zachęcamy.
Marysia i Marcin
Borneo, 17 lipca 2010


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę…kolejnego roku w podróży !!!
Jesteście wspaniali
Małgorzata
Dziekujemy! MM
Szczęśliwej rocznicy
Gratuluje odwagi Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy
czekamy na fotki z imprezy a “czapki” macie extra
Gratuluje ! Wspaniala podroz i piekne opisy. Trzymam za Was kciuki i kibicuje od poczatku az do konca podrozy. Mam nadzieje ze to jeszcze troche potrwa. Pozdrawiam serdecznie i zycze wielu wspanialych przezyc.
nuu
)
ja tez pamietam
wahniecia co zabrac
nowe czolowki (mam nadzieje, ze sie przydaly)
impreze w kato
i inne takie
Życzę powodzenia w dalszej podróży
Najwazniejsze ze cieszycie sie z tego wyboru – wybraliscie sercem – i to sie, kurna, liczy – thumbs up & smile
tak całkowicie przy okazji w narodzie tj w Polsce narodził sie forfiter – rzecz spontaniczna i abstrakcyjna… kiedys Wam wytłumacze co i jak