Wielki błękit
Nie ważyć nic. Zawisnąć w bezruchu i zadrwić z prawa ciążenia. Machnąć nogami i zrobić fikoła w przód, rzucić się głową w dół albo wystrzelić w górę. Niczym ptak, bez żadnego wysiłku. Trójwymiarowa przestrzeń do dyspozycji. Nie trzeba lecieć w kosmos. Wystarczy zejść pod wodę.
Jestem tu tylko gościem. Moje pojawienie się zaskoczyło gospodarzy. Widzę to w ich rybich oczach. Przyglądają mi się bacznie gotowi w każdej chwili uciec. Ci więksi rozważają atak. Przyszedłem z góry, ze świata, który jest im zupełnie nieznany. Nigdy się tam nie zapuszczają. Nie da się ukryć, że jestem tu obcy. Poruszam się niezdarnie. Zamiast płetw mam słabo przydatne kończyny. Aby coś widzieć muszę patrzeć przez szybę, aby nie zmarznąć muszę się specjalnie ubrać. Taszczę ze sobą ekwipunek, który pozwala mi oddychać. Jak dobrze pójdzie powietrza wystarczy na godzinę. Później będę się musiał poddać i zakończyć swoją wizytę. Będę musiał przyznać, że nie należę do tego świata.
Pierwszego nurkowania z akwalungiem się nie zapomina. To uczucie niedowierzania, że można oddychać pod wodą. Wspaniale! Dotąd mogłem jedynie na minutę zanurzyć się i na wstrzymanym oddechu przepłynąć kilkanaście metrów. Teraz wiszę wbrew grawitacji i rozglądam się wokół siebie. Do pięciu metrów głębokości wodę radośnie rozświetlają dochodzące tu promienie słońca. Ślizgają się po koralowym ogrodzie omiatając niezwykłe formy. Kruche i gęste “rogi łosia”, kulisty i twardy “mózg”, rozrastające się na kilkanaście metrów średnicy talerze, koronkowe wachlarze, pluszowe niczym dywan falujące falbany, tańczące w rytm wody neonowe anemony. Wolno sunę tuż nad nimi, jakbym wisiał nad ogrodem mamy. Przyglądam się harcom ryb. Orgia barw i kształtów trwa w najlepsze. Tego się nie da opisać. To trzeba zobaczyć! Dlaczego w Bałtyku ryby są tylko srebrne?
Opuszczam koralowy ogród i opadam coraz głębiej. Z każdym metrem robi się coraz ciemniej. Łagodny prąd niesie mnie wzdłuż pionowej ściany. Mijam gigantyczne gąbki sterczące niczym fabryczne kominy, zaglądam do ogromnych beczek rozmiarów człowieka. Ze szczelin okiem łypią na mnie mureny zazdrośnie strzegące swojego terytorium. Nasz przewodnik ma świetne oko i sporo doświadczenia. Nurkuje w tym miejscu już kilkanaście lata i zna każdy centymetr rafy. Z łatwością wypatruje krewetki i kraby kilkucentymetrowej wielkości, które chowają się w koralach i gąbkach do złudzenia je imitując. Od czasu do czasu niczym piękny kwiat oko ucieszy kolorowy ślimak mozolnie sunący po ścianie.
Na dwudziestuparu metrach zawisam nad piaszczystą półką. Obfitujący w dziwactwa podwodny świat osiąga tu kulminację. W piasku zagrzebała się ryba-krokodyl przypominająca tego prawdziwego. Gdyby przewodnik mi nie pokazał sam bym nie zauważył ryby-liścia i ryby-kamienia, które kształtem w ogóle nie przypominają ryb a bardziej przyrodę nieożywioną. Technikę kamuflażu opanowały do perfekcji. Ich kolor i faktura przypominają porosłą skałę lub gnijący liść kołysany wodą.Trwają w bezruchu udając, że ich nie ma.
Jesteśmy coraz głębiej, prąd przybiera na sile. Zaczynają pojawiać się duże sztuki. Osiągające metr i więcej grańce stoją w prądzie polując na ofiarę. Wpływamy w liczącą kilka tysięcy ryb ławicę tuńczyków, która krążąc dookoła przypomina tornado. Płynę razem z nimi, są na wyciągnięcie ręki jednak kiedy próbuję je pogłaskać zwinnie czmychają w bok jakby mi chciały udowodnić, że i tak ich nie dogonię. No cóż, chyba muszę przyznać im rację. Gdzieś głębiej, może na czterdziestu metrach przemykają rekiny. Tylko widać ich chyże sylwetki i charaketrystystyczny, swingujący ruch ciała. Patrolują swój rewir kilkakrotnie nawracając.
Wskazówka manometru dobrnęła do pięćdziesięciu barów. Czas minął. Trzeba rozpocząć wynurzenie. Powoli unosimy się ku srebrzącej się nad nami tafli wody mąconej kroplami rzęsistego deszczu. Jest coraz jaśniej, stopniowo wracają kolory. Niczymy ptaki wznosimy się coraz wyżej i wyżej. Pod nami zostaje wielki błękit.
P.S.
Wszystkie zdjęcia wykonane przez Roberto Miotto (www.rajalaut-bunaken.com) i opublikowane za jego zgodą.
Dzięki Roberto za wspólne nurkowanie!
















Nurkowaliscie z akwalungiem???
)
Gleboko???
fajsko!!!
c