Przeskocz do treści

Moja czarna kawa

9 Sierpień 2010

Jest przed sezonem. Już nie powinno padać, ale ten rok jest inny. Poranna ulewa jest rzęsista jak prysznic w dobrym hotelu. Cieszą się soczystozielone, bujne rośliny, ryż na tarasach i wodne bawoly. Ludzie też się cieszyć powinni, dla nich monsun to obfite plony, jedzenie i dostatek. Ja też się cieszę. Pada, świat jest czystszy, powietrze lżejsze i tylko nastrój lekko sentymentalny. U stóp tarasu na którym siedzę kończy się szeroki pas białej plaży. W oddali brzeg jest bardziej skalisty, a w głębi lądu krajobraz zdominowany przez palmy, bambusy i bananowce. Morze jest spokojne, błękitny pasek wyraźnie odgradza płyciznę od głębin. Lubię to zmętnienie powietrza, tę wodę zawieszoną między niebem a ziemią, te chmury skłębione we wszystkich odcieniach szarości. Nieliczne łodzie odpływ uwięził na plaży.

Młoda dziewczyna o pięknym, niewymuszonym uśmiechu podaje śniadanie. Jest papaja w niedużych kawałkach, dzbanek kawy i placek z bananem. I wszystko jest w porządku i pewnie dla wielu to raj na ziemi. Ale jest pewne ale. Bo kawa jest lekko lurowata, a naleśnik mały i mało banana i … I już wiem, że dopadła mnie podróżna tęsknota. Taka tęsknota gdzieś daleko od domu, gdzie te same pojęcia mają inne znaczenie i nagle uświadamiam sobie, że tym razem inność rozczarowuje a nie cieszy.

Zaczynam planować co zrobię jak wrócę. Rano, zaraz po obudzeniu włączę radio aby grało w całym domu. Będzie Zapraszamy do trojki a o dziewiątej usłyszę głos Piotra Barona w Tubaronie. Ach trzymam kciuki żeby tak właśnie było. Żeby nikt ramówki nie zmienił, żeby on nie był właśnie na urlopie … Włączę czajnik, zaparzę herbatę a dla Marcina kawę. Pójdę po śliwki do najbliższego sklepu, ach jakże za nimi tęsknie. Będę jadła śliwki i popijała herbatą … Będę w domu.

Pojadę odwiedzić Rodziców. Zadzwonię domofonem, dwa krótkie dzwonki. Drzwi się otworzą i szybko pokonam te parę stopni. Wbiegnę na pierwsze piętro a mama będzie czekała w otwartych drzwiach. Przekroczę próg i przywitam się z Tatą, a Mama powie, że jesteśmy opaleni. Będzie na nas czekał cały talerz swieżo zerwanych wiśni i pewnie olbrzymi arbuz na urodziny. I to pierwsze wtulenie się w ich ramiona. Tęsknie za wami.

O czym myśli się w podróży? Dobre pytanie. O wszystkim. O tym, że ma sie ochotę na kanapkę z żółtym serem i ziemniaki z kwaśnym mlekiem. O naszym gołębiu, który ostatniej wiosny złożył u nas jajko na balkonie i o sąsiadach, którzy zawsze nam kibicowali gdy pakowaliśmy samochód przed wyjazdem. O życzliwym nam Pyrusiu i Bartku i co teraz robi Basia. Że kwiaty wokoło piękne takie jak te w doniczkach na polskich balkonach. Że jak przyjdzie jesień zrobię ocet jabłkowy, że zjadłabym kiszonej kapusty. Że przyroda tu piękna, takiej w Polsce nie mamy, że drzewa ogromne, bambusy strzeliste, a ludzie zawsze serdeczni, prości w obejściu. Że deszcz jest zawsze ciepły i wszystkie noce takie jak te nieliczne lipcowe w Polsce. Że pojechałabym na Mazury, najlepiej w maju, kiedy trzciny dopiero zmieniają barwę ze słomkowej na trawiastą, kiedy tylko pojedyncze żagielki widać na wodzie w spokojny wtorek lub środę. Kiedy jeszcze sezon nie obudził potworów z watą cukrową i bursztynowymi pamiątkami, pań na szpilkach na keji i podstarzałych lowelasów. Że nie będę musiała robić prania codziennie i że wybiorę sobie koszulkę inną niż trzy niesmiertelne, które mam i spodnie nie brązowe. Że …

Chcę usiąść na kanapie i słuchać muzyki. Jakiej? Na początku Lubomskiego i polskie hiciory, chcę śpiewać głośno do siebie najlepsze kawalki Dżemu i Perfektu. Chcę zmieniać płyty i cieszyć się każdym kawałkiem. Jak już się naśpiewam, wezmę gazetę i przeczytam wszystkie artykuły. Wieczorem pójdę do kina, zjem knedle z truskwakami, które Mama zrobiła specjalnie dla nas. Będę w domu. Ptaki będą pięknie śpiewały i może zimno sie zrobi, spadnie deszcz a może śnieg i buty nie będą wysychać w godzinę. Sandały zamienię na kozaki, koszulki na ramiączkach na sweter, może dwa. Będę w domu. Pani w sklepie będzie miała zły dzień, a ja jeszcze gorszy bo szaro, będę w domu. Tylko gdzie to będzie?

Czyżby już czas wracać?

16 komentarzy leave one →
  1. Kasia permalink
    9 Sierpień 2010 8:38 am

    HEJ HEJ spędziliśmy poza domem tylko trzy tygodnie, razem z WAMI na Mabulu prawie tydzień. Wróciliśmy kilka godzin temu i dokładnie tak jak Ty Marysiu ciesze sie, ze JUZ jestem w domu, ze tu jest ukochana kanapa na której można zalec pod kocem…ah))) no a ten wybor koszulek, czystych i pachnących))) pozdrawiam WAS!
    P.S. ale … JUŻ tęsknię za nurkami (((

  2. 10 Sierpień 2010 9:03 am

    Myślimy o Was nieustannie :)

  3. 11 Sierpień 2010 3:10 pm

    …ale tez moze okazac sie, ze jedzac po raz kolejny ziemniaki z kwasnym mlekiem pomysle o placku z za mala ilosci babanow w srodku. I pokoj zrobi sie za ciasny, sweter na zime gryzacy a kozaki nie do przyjecia. I bede testknic za tulaczka, gmeraniem palcami w sandalach i…
    ;)

    c

  4. ewa&kuba permalink
    12 Sierpień 2010 8:47 pm

    cześć
    dla miłośników Trójki ciężkie czasy:
    http://www.tvn24.pl/12690,1669029,0,1,krrit-przyjrzy-sie-trojce,wiadomosc.html

    Niestety polskie piekiełko wpycha się powoli do Naszego Programu.
    Mogę powiedzieć tylko,że miedzy 6.50 a 7.30 nic się nie zmieniło -nadal najświeższe wiadomości z życia ptaków doktora Kruszewicza a potem specyficzna prognoza pogody Wojciecha Mana- to w piątek. Nie powiem Ci czy po 9 nastąpiły zmiany -to czas dla szczęśliwców (np. korpoludów- bez urazy).
    pozdrawiamy i czekamy.

  5. Ola Tracz permalink
    13 Sierpień 2010 9:03 pm

    Pewnie jak wrócicie do domu to będziecie tęsknić za tymi miejscami, których jeszcze nie odkryliście. Takie ryzyko, jeśli wystawi się nogę poza własny próg. Coś się traci, a coś zyskuje. Ale Wasze wrażenia zapadają w pamięć także tym, którzy ze swojego progu obserwują świat Waszymi oczami. Dzięki za to :)

  6. ewa&kuba permalink
    17 Sierpień 2010 1:45 pm

    nowa ramówka Trójki może Was trochę rozczarowac. Ja ja bojkotowalam przez parę tygodni. Ocenicie sami……Czekamy na Was!

  7. 18 Sierpień 2010 6:32 pm

    …nie jeszcze nie czas wracać…bo co będę czytać , jakie zdjęcia podziwiać ???
    …a , że wiśnie i śliwki w marzeniach , bułka z serem na śniadanie , ziemniaki i …arbuz na deser – to wszystko będzie !!!
    Teraz proszę abyście wędrowali dopóki siły i młodość w Waszych sercach !
    Dziękuję i pozdrawiam z chłodniejszej Polski ( +19-20-czyli normalnej krainy )
    Małgorzata

    • Marysia i Marcin permalink*
      28 Sierpień 2010 2:14 pm

      Jak zawsze dziekujemy za komentarz :-) Chyba czas juz powoli wracac do domu. Coraz wieksza tesknota nas ogarnia … a opisow bedzie mnostwo i po powrocie, obiecuje :-)

  8. MajkeL permalink
    23 Sierpień 2010 9:53 am

    Witam, dopiero znalazłem waszego bloga, lepiej po roku niż wcale :) wspaniała relacja z podróży, mam nadzieje że uda wam się to później wydać w formie jakiejś książki :) pozdrawiam i życzę jeszcze wielu przygód.
    P.S Po powrocie tylko pierwsze kilka dni jest fajne, później dopada tęsknota w drugą stronę:P, więc życze dużo sił by móc jak najlepiej przeżywać chwile obecną, by niczego nie żałować :)

    • Marysia i Marcin permalink*
      28 Sierpień 2010 2:05 pm

      Poki co tesknimy za ytm co zostawislimyw domu. Zobaczymy jak bedzie po powrocie. am nadzieje, ze sie odnajdziemy :-) Pozdrawiamy. MM

  9. Tabu permalink
    24 Sierpień 2010 10:13 pm

    Wracajcie..tutaj już prawie jesień.. piękna..jesień..Musicie nabrać sił przed następna podróżą a zanim w nią wyruszycie czas wydać książkę z tej podróży..

    • Marysia i Marcin permalink*
      28 Sierpień 2010 1:51 pm

      Tak chyba juz czas wracac …

  10. Tom permalink
    27 Sierpień 2010 11:37 pm

    Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :) .

  11. 30 Sierpień 2010 1:14 pm

    Czy już jesteście w domu ???
    …nie było dawno żadnej relacji i zdjęć – martwię się o Was !
    proszę o kilka słów…że : kisicie ogórki i myślicie o powidłachi jecie na śniadanie … i będę wówczas pewna ,ze powróciliscie z dalekiej podróży !
    pozdrawiam z deszczowej i + 12 stopniowej Polski .
    Małgorzata

  12. Jeanett-e permalink
    3 Wrzesień 2010 6:08 am

    oj tesknote czuc w tej notce i to spora ;) wracajcie ogladac coroczna prawdziwa zlota polska jesien :D

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 79 other followers